Nowe pokrycie siodeł

wyroznionesiodlo

Aquilka dzielnie przetrwała naszą Wielką Wakacyjną Wyprawę i ponad 2500 km we dwójkę i z masą bagaży. Co prawda w drodze powrotnej zdecydowaliśmy się na jazdę autostradą A1, co zdecydowanie skróciło żywot naszego zestawu napędowego (łańcuch osiągnął max regulacji). Przygody z ratowaniem sytuacji opiszę już podczas całości relacji z naszej wyprawy (po naciągnięciu łańcucha – kontynuowaliśmy oczywiście podróż). Drugim tematem, który dokończył się 20150329_140306podczas podróży, to obicie siodła motocykla. Siodełka obite są skajem w dwóch kolorach, łączonego szwem. Brązowy skaj znajduje się jakby na obrzeżach siodeł, samo siedzisko to skaj czarny. Niestety, najprawdopodobniej podczas jazdy w deszczu, materiał czarnego skaju z siedziska zaczął pruć się na szwie łączącym ze skajem brązowym. Początkowo, nie stanowiło to problemu innego niż wizualny. Podczas dalszej eksploatacji, siodło rozpruło się całkowicie, odsłaniając 20150329_140328wypełnienie pianką.

Próba zareklamowania pokrycia siodła u dealera nie udała się. Pozostało znaleźć pomoc na własną rękę.
Jak zwykle, poszukiwania rozpocząłem od przeszukania internetu. Zgodnie z oczekiwaniami, fora motocyklowe pełne były porad, ale też informacji, gdzie, kto i za ile. Niestety – kontakt z polecanymi tapicerami nie przyniósł rozwiązania. Owszem znalazłem fachowców robiących takie rzeczy, natomiast wolne terminy, którymi dysponowali sięgały wczesnej zimy. Szukając dalej, pomału oswajałem się z myślą, iż ten sezon przyjdzie mi zakończyć na siedzeniu częściowo pokrytym (na szczęście – czarnym) duct tapem.

IMG_20160804_201548111_HDR-01_eNa szczęście (to się okaże po dłuższym użytkowaniu 🙂 ) trafiłem na tapicera z IMG_20160804_201445224-01_eKrakowa, z okolic miejsca mojej pracy. Odwiedziłem miłego Pana i ustaliliśmy szczegóły naszych oczekiwań, możliwości i cenę. U niego również problemem był termin, ale stwierdził, że nie jest to duża robota, więc może się uda jakoś to ogarnąć. Tutaj kluczowy był termin przyszłego wtorku, na który umówiony byłem w warsztacie na wymianę napędu. Na wtorek obiecane miałem siodło moje, Plecaczkowe mogło poczekać. Co ciekawe – już za dwa dni Pan tapicer zadzwonił z informacją, iż wszystko jest już gotowe – można odebrać. To ciekawe, raczej jestem przyzwyczajony do obietnic i niedotrzymywania terminów. Miła odmiana.
Siodła obite są grubszym czarnym skajem, z przeszyciem korespondującym z przeszyciem na oryginalnym oparciu pasażera. Przeszycie znajduje się w miejscu łączenia kolorów w poprzednim pokryciu. Nie ma wpływu na wygodę jazdy (zastanawialiśmy się nad tym z Panem tapicerem) Co do samego materiału, wydaje się być grubszy przynajmniej 2 (może 3) razy od poprzedniego. Paradoksalnie, oglądając poprzednie pokrycie, zauważyliśmy, iż nawet skaj brązowy jest znacznie grubszy niż skaj z siedziska. Czarny skaj z oryginalnego obicia siodełka IMG_20160804_201400059_HDR-02_ejest IMG_20160804_201432045-01_eniesamowicie cieniutki. Być może – był już przetarty, wybity, ale tak, czy inaczej, nawet moim zdaniem, zdaniem laika, jest zbyt cienki. Siodło prezentuje się całkiem dobrze. Na początku brak mi było czarno-brązowego zestawienia kolorów, które jednak dodaje taką kropeczkę nad i naszemu motocyklowi, aktualnie przyzwyczaiłem się już do tej zmiany. Motocykl wygląda dobrze. Mam nadzieję, iż nowe pokrycie będzie zdecydowanie bardziej wytrzymałe i temat będzie z głowy.

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *