Zakopane zdobyte! Hyosung Aquila GV 125 c

Zakopane

Hyo zaliczył swój drugi przegląd gwarancyjny, oczywiście zmiana oleju, filtrów, kontrola całości i wio w drogę. Moto sprawne, uwag brak.

Mapa

Plan przejażdżki

hyo3

na trasie

Udało się praktycznie na styk, przed weekendem. Co prawda, prognozy z początku tygodnia nie napawały optymizmem, ale niewielka nadzieja zawsze
pozostaje – więc bardzo nam zależało, aby oddali Aquilkę jeszcze w piątek.
Na marginesie wspomnę, iż przegląd zrobiony w innym, niż miejsce zakupu, serwisie – koszt 230 zł (dla obcego – doliczają 50 zł).
Umawialiśmy się z Pawłem, czytelnikiem bloga na wspólną weekendową przejażdżkę z Plecaczkami, niestety – nie udało się zgrupować (nic straconego,
jeszcze nam się uda- Paweł, zdzwaniamy się jakoś przed weekendem).
A pogoda tymczasem – dopisała jak nigdy!
Dzień wcześniej ustaliliśmy wstępnie, że lecimy na Babią Górę. W okolicy Zawoi łapiemy jakiś obiadek, dojeżdżamy najdalej jak się da, trochę spacerujemy,
a po wszystkim – do domku!
Ale jakoś tak, ta Babia Góra dziwnie tym razem za blisko – szybka zmiana decyzji i o godzinie 11:00 pognaliśmy na Zakopane.
W poprawionych planach uwzględniliśmy: obiadek na Krupówkach, wjazd na Gubałówkę i finalnie – kawkę w Karczmie Szymkówce. Następnie powrót do domku.
Na drogach spory ruch, szczególnie gęsty – ostatni etap Zakopianki. Wysyp motocyklistów. Pozdrawiamy się, machamy, uśmiechamy – jest fajnie.

a Ten dalej śpi

a Ten ciągle śpi

parking

przyjazny parking

Dojazd do Zakopanego zajął nam w przybliżeniu 2 godzinki. Zgodnie z przewidywaniem, Aquila dała radę, chociaż na podjeździe przed Skomielną, to na trzecim biegu ledwie te 55km/h miałem. Powtórka przed Klikuszową :). Ale się udało. Wjechała! Zakopane wzięte! Okej, może nie idealnie, może faktycznie trzeba się tymi biegami namachać, elastyczności przy podjazdach brak zupełny – ale wjechała!
W samym Zakopanym, zatrzęsienie jednośladów. Próbujemy parkować na płatnym parkingu – pilnujący odmawia! Niby nie bierze odpowiedzialności za moto, jak nieuważny „samochodziaż” puknie maszynę 🙂
W końcu znajdujemy „przyjazny” parking. Obsługa pozwala nam nawet zostawić w „kanciapie” kurtki, rękawice, kaski itp. – to ważna informacja, można pomyśleć o wypadzie bardziej turystycznym.
W sensie takim, że zabieramy inne buty, ciuchy i spadamy w jakieś górki. Zobaczymy.
Po krótkim spacerze – wybieramy miejscówkę do jedzenia. Szybkie spojrzenie w kartę – wiemy co zjemy. Jedzenie trafia na stół szybciutko. Porcje nie do ogarnięcia – spokojnie
pojedlibyśmy jedną na dwójkę. Przyznaję, bardzo smacznie!

gdzie tu iść

gdzie tu iść?

obiadek

obiadek

Gubałówka

PKL Gubałówka – 21zł

Gnamy dalej – pod PKL (kolejka na Gubałówkę) mini tłum. Nie jesteśmy zdziwieni – pogoda śliczna, „turystuf” sporo. Pozwolę sobie wspomnieć, iż od dawna omijamy
Zakopane, właśnie ze względu na „turystuf” – jakoś tak zostaliśmy na etapie sprzed ładnych paru lat, gdzie ludzie w Górach się pozdrawiają, są dla siebie mili, nie śmiecą, itd…
Nie do końca pasuje nam szlakowy marsz wśród tłumu, a trzeba przyznać, że na szlaki trudniejsze od dawna się już nie porywamy (tam faktycznie „turystuf” jakby mniej 😉 )
Przy kasie doznajemy szoku – bilet kolejki na Gubałówkę dla jednej osoby w dwie strony kosztuje…………21 zł. Gdyby nie buty moto, to pewnie byśmy się tam wdrapali „własnonożnie”, niestety w tej sytuacji pozostaje „odpuścić” (nie chcę się wdawać w dyskusję, czy podana kwota jest odpowiednio wysoka, czy też nie – my tyle za tą przyjemność nie zapłacimy, przynajmniej dziś nie zapłaciliśmy 😉 ).

 

hyo2

na trasie

hyo8

na trasie

DCIM122GOPRO

Mountain selfie

Wracamy do moto i ruszamy dalej na Bukowinę. Po drodze mijamy parę ładnych miejsc – punktów widokowych. Nie tracimy za dużo czasu – z tarasu naszego ostatniego punktu docelowego widok jest niesamowity,
planujemy się tym nasycić, sącząc kawkę. Niestety – po dotarciu na miejsce, okazuje się, że lokal jest zamknięty pod prywatną, komunijną imprezę.
Pozostaje ponownie machnąć ręką, co też robimy i ruszamy do domku!

Plecaczek się przymierza

Plecaczek się przymierza

hyo4

na trasie

Hyo11

rider on the bike

Podsumowując – kolejne, trudne 210 km za nami. Przygotowania do WielkiejWakacyjnejWyprawy rozpoczęte, sezon na dobre też.
Aquilka udźwignęła temat i znów dowiozła nas w piękne miejsca. Naprawdę jestem pełen podziwu dla tego wyposażonego w niewielki silnik motocykla.
A ja… Cóż… Wróciłem zrelaksowany i uśmiechnięty. Na moto – temat jest bardzo prosty – jestem ja, Plecaczek, motocykl, trasa i zakręty.

Szybkie decyzje, brutalna odpowiedzialność za własne poczynania, z których wychodzimy zwycięsko
z każdym zakrętem.

I niczego więcej nie potrzeba. Uciekają zmartwienia, problemy poważne sprawy. Jest się tak trochę bardziej naprawdę. 🙂

A tak z innej beczki – będzie film. Znaczy będzie czas – będzie film. Coś tam nagrałem, a chętnie Wam pokażę jak Aquila dawała radę na stromych podjazdach. Be patient 🙂

4 Comments

  1. Darek

    SUPER wycieczka!!! Gratulacje. Ja z moim Plecaczkiem wybieramy się w ten weekend w Góry Świętokrzyskie. Pozdrawiam, Darek

    Reply
  2. Paweł

    Wspaniała wycieczka :), no dobra, taka wspaniała że Wam trochę zazdroszczę..
    Ale nadrobimy myślę że nie jeden raz 🙂

    Pozdrawiam Was serdecznie!

    Paweł

    Reply
  3. pablowin

    blog ten uzmysłowił mi parę spraw.
    1. Mając 125 nie musisz mieć kompleksu mniejszości, bo pewnie wielu „dużych” motocyklistów zazdrości Ci takich wycieczek.
    2.Uświadomił mi, że moim marzeniem stał się motocykl typu cruiser
    3.Że turystyka motocyklowa to jest i moje hobby

    Póki co jeżdżę Maxi skuterem, ma to swoje wady ale i też zalety. Jako posiadacz kat. B, wiadomo jestem ograniczony. Wybrałem póki co świadomie skuter gdyż tylko nim legalnie mogę śmigać po Słowacji i Czechach.. Motocyklem tylko po Polsce. Ale myślę, że jednak niedługo przesiądę się na taki sprzęt jak Ty, bo …. się bardzo ale to bardzo podoba.

    Kolejna rzecz to taka, że postanowiłem sporządzić zapis moich wypadów. Niestety robię to wstecz:-)
    Zapraszam do obejrzenia, poprzedni sezon będę sukcesywnie uzupełniał:-)

    http://motowycieczki125.blogspot.com/

    Reply
    1. riderrider (Post author)

      Cześć,
      Dzięki za miłe słowa 🙂 Odnośnie kompleksów, to poczekaj – pracuję nad filmikiem z weekendowego wyjazdu. Będzie artykuł, będzie film, kilka zdjątek. Śmigaliśmy na dwa motocykle, z duuuuuużoooo większą maszyną.
      Fajnie tak pojeździć po ładnych i ciekawych miejscach. Gratuluję bloga, powodzenia w pisaniu i pracach.
      Pozdrawiam,
      Wojtek

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *