Pudełko na energię

Pudełko na energię

Stoi to moto w garażu. Stoi i stoi. Za oknem zimno. Szaro, buro, listopadowo, grudniowo. A Hyosung tak stoi w garażu.To może chociaż odpalę, nasłucham się małej V – wiem, wiem, że tak się nie powinno. Ale trzeba wszak doczekać do sezonu…

Przyjechali jacyś goście rodzinkowi – poka, poka moto. A możemy? Odpalamy.
I tak to jakoś poszło.

Akumulator miałem wyjąć z motocykla, tuż po podjęciu decyzji o zakończeniu jazd w 2015.
Ale, ale…

Oxford Oximiser

Oxford Oximiser 900

Powierzchnia garażowa nie z gumy, więc aby się wszystko zmieściło, Aquilkę, trzeba dosunąć do ściany. To dosunęliśmy z sąsiadem. Akurat – stroną od akumulatora.

No i aku zostało w moto…

A w marcu, Słoneczko przyświeciło, może by się człowiek przejechał. No to super. Łańcuch nasmarowany, moto posprawdzane – odpalamy.

Raz może obrócił… Nie więcej.

20160501_092350

Prostownik na moto

Cóż robić.. Prostownika nie mam, a mieć już dawno chciałem – więc dawaj w odmęty sieci. Fora, grupy, sklepy. Pojawiają się wpisy o prostownikach z niemieckich dyskontów wielkopowierzchniowych, że niby tanio i w miarę. Ale akurat teraz prostowników nie ma.
Pada na produkty firmy Oxford. Mam od nich pokrowiec na Aquilkę, firma mi znana. Seria produktów Oximiser. Różne modele, wyższe mają więcej funkcji, między innymi „ratowanie” akumulatora i tzw.: szybkie podładowanie, umożliwiające start maszyny.
Niestety – kwota 300 zł w grę nie wchodzi, kupuję więc Oximiser 900.

DANE TECHNICZNE:

Napięcie prądu zmiennego: 220-240V AC, 50-60 Hz.Prąd ładowania 0,900 Amps rms. Napięcie ładowania Nominalne: 14.4V. Wymiary: 128mm/88mm/39mm. Ciężar 0,4 kg.

Untitled-1

Wskazania wyświetlacza – z instrukcji

Po drobnych perturbacjach związanych z wysyłką ze sklepu, w którym dokonałem zakupu, urządzenie dociera do moich łapek.
Fajne, zgrabne. Dosyć dobrze czytelny wyświetlacz. Niektórzy twierdzą, że nawet zbyt mocno podświetlony, albo, że czytelny jedynie na wprost, bo już z boku, albo pod kątem to już nie. Może i tak jest – ale czy to problem? Wg. mnie – żaden. Kable wystarczająco długie. Jest plastikowa ramka umożliwiająca montaż na ścianie. Dwie końcówki – jedna z małymi klemami, druga umożliwiająca montaż na stałe do akumulatora. Całość wykonana przyzwoicie. Prostownik ma też funkcję podtrzymywania akumulatora, oraz przywracania sprawności baterii – niestety aku musi mieć minimalne wymagane napięcie.

20160501_092409

Wyświetlacz

Naprawdę fajne to wszystko.
Ale…
Podłączam prostownik do akumulatora, a tu psikus – akumulator rozładowany poniżej poziomu ładowania. ZONK – rzekłbym.

20160501_093039

Klemy – krokodylki

20160501_092207

Końcówka podłączana bezpośrednio do aku

Jednym zdaniem:
Załatwiłem akumulator!
Więc znowu w odmęty internetu, jak oszukać zdewastowany akumulator. Na nic bóle, na nic żale. Nawet próbowałem tę moją bateryjkę od samochodu podładować. Nic z tego.
Oximiser nie pomógł (bo poniżej pewnego napięcia nie ładuje). Samochód nie pomógł.
Z pomocą przyszedł Teść, wraz ze swoim, pamiętającym czasy Związku Radzieckiego, prostownikiem (jeżeli nie całość urządzenia, to komponenty – na pewno).
Akumulator ładował się pewnie kilkanaście godzin, po tym czasie, spróbowaliśmy podpiąć go do Oximisera. Na całe szczęście, Oximiser wskazał odpowiednie napięcie na akumulatorze i rozpoczął proces ładowania akumulatora, który zgodnie z informacjami o prostowniku trwał nieco ponad 3 godziny.
Po naładowaniu akumulatora, motocykl odpalił bez problemu, od pierwszego dotknięcia.
Co istotne, Oxford Oximiser posiada funkcję utrzymywania żywotności akumulatora poza sezonem. Pomaga w tym, dołączona w zestawie, końcówka montowana bezpośrednio do akumulatora i chowana pod siodłem. Na zimę wyjmujemy kabelek i podpinamy do naszego prostownika.
….
Niestety, finalnie – akumulator okazał się „zabity”. Nie trzyma energii dłużej niż 2 doby. Po dłuższej przerwie znowu stracił napięcie do poziomu, w którym Oxford Oximiser nie podejmuje prób ładowania i „wyrzuca” błąd. Czeka mnie więc zakup nowej „bateryjki”.

11 Comments

  1. Sugi

    Witam pana mam pytanie jaki pan poleca akumulator (najlepiej żelowy) do tego modelu motocykla oraz jaki prostownik bo z tego co czytałem kiepski on jest jeżeli nie chce ładować rozładowanej bateryjki

    Reply
    1. riderrider (Post author)

      Hej. Niestety, nie bardzo wiem co polecić – kupiłem zwykły, nie żelowy, sugerowałem się ceną. Przy prostowniku, to często pojawiały się pozytywne opinie o prostownikach z sklepów Lidl i Biedronka. Ja zdecydowałem się na Oxford Oximiser, ze względu na opcję podtrzymania aku w sezonie nie motocyklowym. Wydaje mi się,że mając taką opcję w prostowniku, zwykły akumulator będzie jak najbardziej OK.
      Pozdrawiam,
      Wojtek

      Reply
      1. Krzysztof

        O witam panie Wojtku to ja ten znajomy co truł ci 4 litery na fb 🙂
        Fajny temat to ja zadam kolejne pytanie czy pojemność akumulatora [Ah] 6 wystarcza w zupełności na Hyo 125cc i jak długo wytrzymuje przy Polskich realiach (świtała włączone cały czas w innych krajach jak np. w UK to jest niepotrzebne)

        Reply
        1. riderrider (Post author)

          Witam, witam 🙂 Jakie trucie? Miła rozmowa 😉 . Akumulator to 12V, 8.0Ah. Czy wystarcza? Chyba tak, dopóki się nie bawiłem – nie jeżdżąc, nie było tematu. Z drugiej strony, moto ciągnie sporo prądu i np.: jadąc z nawigacją podpiętą pod gniazdo zapalniczki, nawigacja działała całe 6 godzin, ale prawie się nie ładowała. Poziom baterii nawigacji, wzrósł przez te 6 godzin o paręnaście procent. To oczywiście nie ma nic do akumulatora, ale pokazuje, że jadące moto produkuje tyle prądu, że na standardowe wyposażenie wystarcza, ale więcej to już nie koniecznie.
          Pozdrawiam,
          W

          Reply
          1. Krzysztof

            Ja oglądałem akumulatorki i widziałem tylko tylko [Ah] 6 do 125cc wyże owszem były ale nie wiem czy się zmieszczą do motórka 😀 jak co odpisz na fb

  2. Misiek

    Witam, dzisiaj przez przypadek trafiłem na Twój blog i cieszę się, że jesteś sąsiadem…60km 🙂
    Ja mieszkam w Mucharzu i także zamierzam zakupić 125. Zastanawiam się nad Hondą Shadow i także w grę wchodzi Hyosung Aquila. Fajnie byłoby po moim zakupie gdzieś razem pojechać 🙂
    Korzystając już z Twojej wiedzy na temat Aquili, powiedz jak z tą wagą…? Sam motocykl waży ok 170 kg + driver, w moim przypadku to +- 110 kg niestety, a w grę wchodzi także pasażerka… (tu wagi nie będę podawał) 🙂 Czy ten motocykl to wytrzyma?
    Druga sprawa, czy kwestia tego znalezienia biegu jałowego (luzu) już rozwiązała? Czytałem, że to jest przypadłość każdego Hyosunga V…

    Reply
    1. riderrider (Post author)

      Cześć,
      O widzisz, faktycznie nie daleko :).
      Widzę, że idziesz „naszą ścieżką” – też na początku myślałem nad „małym Cieniem”. Niestety, ceny tych motocykli odrzucają. Hyosung jest większy, według wielu osób robi też lepsze/większe wrażenie niż Shadowka. Poziom wykonania naprawdę wysoki, to nie „chińczyk”,a porządna koreańska marka. Silnik V chłodzony olejem, wygodne siedzenie, spore, ale nie za duże rozmiary – spokojnie: i w trasę, i w miasto. Według mnie – najlepszy wybór 125 ccm w klasie cruiser.
      Ważymy podobnie, praktycznie zawsze jeżdżę z pasażerką, często z bagażami. Czy wytrzyma? Na razie wytrzymuje – a jeździliśmy już też po górach i pagórkach. I do Wrocławia – 6 godzin w jedną stronę. Prawdziwym testem będą wakacje – jeżeli wszystko się uda, to „machniemy” około 2000 kilometrów w 9 dni. We dwójkę i ze sporym bagażem. 🙂
      Z luzem to u mnie jest tak, że po podciągnięciu linki sprzęgła, problem zniknął w 95%. Wygląda to tak, że z reguły wbijam bez problemu, raz na czas wchodzi np.: za 3 razem. Ale niestety nie ufam mu nigdy :). Czyli zawsze puszczając sprzęgło, trzymam wciśnięty hamulec. Jeżeli po puszczeniu sprzęgła nic się nie dzieje – puszczam hamulec 🙂
      Odnośnie wspólnego śmigania, jestem jak najbardziej na tak – „kołuj maszynę” i dawaj znać, pojeździmy 🙂
      Pozdrawiam
      Wojtek

      Reply
  3. Krzysztof

    Wojtuś 🙂 ja jak zdam to cholerne prawko to pewnie zakupie sobie Hyosunga ale poluje na 250cc lub suzuki marauder ewntualnie Shadow VT lub Vigaro choć tej ostatniej się boje bo jest mała 🙂 ale nie martw się jak wybierzemy na wycieczkę będę jechał powoli abyś się nie zasapał 😀

    Reply
    1. riderrider (Post author)

      🙂 Z górki dam radę 🙂 . A za niedługo, polatam Aquilą z Kolegą na DragStar 1200, więc zobaczę i postaram się opisać, jak wygląda jazda ze sporo większym moto.

      Reply
  4. Grzegorz

    Kolego Misiek. Z tym nie wchodzacym luzem w Hyo tez tak miałem. Z tym ze znalazłem przyczynę. Na spodzie silnika, obok spustu oleju, jest taka mała śruba. Jest tam coś, co sie szumnie zwie stabilizator biegu jałowego. A to zwykła spręzynka i taki grzybek na niej od góry. Przy zmianie oleju wykręciłem to -to, wyleciało mi na rekę (spręzynka i grzybek) rozciągnąłem nieco w palcach spręzynkę i… jak reką odjał. Luz wchodzi za każdym razem. Po prostu – w miare upływu czasu spręzynka nie dociska juz tego grzybka tak mocno i w rezultacie „przelatujesz” przez połozenie luzu, zamiast go wrzucić. Koszt naprawy – zerowy.

    Reply
  5. Jerry

    U mnie też właśnie problem pojawił się z luzem. Moje Hyo szczególnie przy przerzutce z 2 na 0 dostaje świra, czyli nie może trafić 😉
    Grzegorz, dzięki za podpowiedź. Pozdrawiam!

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *